 |
Tokio Hotel www.podparasolem.fora.pl -> nowe forum adminek, dla dziewczyn.
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
meggi
GNAJĄCA PRZEZ MONSUN!!!
Dołączył: 29 Mar 2006
Posty: 1805
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: frOm glOOmy Site of 3Bill
|
Wysłany: Sob 17:48, 01 Kwi 2006 Temat postu: Z życia młodej mężatki... |
|
|
-Auu! Cholera!- zamyśliłam się i tłuszcz mnie opryskał, kiedy smażyłam kotlety. W tym momencie otworzyły się drzwi.
-Kochanie już jestem!
-Co tak wcześnie?- odparłam- już kończę gotować obiad.
-Byłbym jeszcze wcześniej- mówił podążając w stronę kuchni- ale zrobiłem zakupy- podszedł i czule pocałował mnie w usta, po czym położył torby z zakupami na stół-A gdzie mój mały rozrabiaka??
-Tam gdzie zwykle o tej porze!!- uśmiechnęłam się- w krzesełku, szama obiad
-Bee bee to ma być obiad??
-A no już właściwie deser- zaśmiałam się- wiesz dzwonił szwagier. Zaprosili nas na kolację.
-To chyba dobrze??- głupio się zapytał, po czym wziął 7-miesięcznego Joe’go na ręce. Tak, wraz z nim tworzyliśmy zgraną paczkę. Maluch wniósł w nasze życie dużo radości. Oboje bardzo go pragnęliśmy i udało nam się. Zapatrzyłam się w okno, a konkretnie w tryskające krople wody, wypływające wprost z fontanny. Stanął mi przed oczami ślubny kobierzec. Młoda para! Tak to ja i on półtora roku temu. Moja długa, biała suknia ślubna i ten prześliczny welon. Jego czarny garnitur. Wyglądał w nim bosko i te jego przepiękne oczy, ten wyraz twarz, kiedy wypowiedział sakramentalne „Tak”. Wciąż w uszach dzwoniły mi dzwony z kościoła, wciąż czułam się niesiona na jego rękach. Ten latający ryż. Popłakane twarze gości. Wesele. O tak, zabawa do białego rana. Pamiętam, kiedy rzucałam ślubny bukiet. Trafił wprost w ręce Milki. Tak się cieszyłam.
-Ej! Ej! Myszko kotlety zaraz spalisz!!
-a tak, tak. Przepraszam, zamyśliłam się
-A o czym tak myślałaś?- zapytał z cwanym uśmieszkiem
-O naszym ślubie- roześmiałam się, a on mnie pocałował. Dość namiętnie, a w naszych objęciach mały Joe, który zaczął paluszkami rozdzielać nasze wargi.
-Oj ty! To już nawet tata mamy nie może pocałować?? Hehe zobaczysz jak ty będziesz wyrywał panienki- Joe nie był specjalnie przejęty paplaninom młodego ojca. Raczej zainteresował się jego włosami, zaczął za nie szarpać. Miałam niezły ubaw
-Dobra, siadaj do stołu- powiedziałam po czym nałożyłam mężowi obiad. Wzięłam także mój talerz i się przysiadłam. Zaczęła się rozmowa
-Nie wiesz co tak nagle zaprosili nas na kolacje??- spytałam
-Oj wiesz jaki jest mój brat. Nie odzywa się a jak mu się coś przypomni to...
-To co?
-A już sam nie wiem, ale drugiej strony zobaczymy jak Milka zagospodarowała dom  Na pewno nie będzie tak fajny jak nasz.
Bardzo się cieszył, że pomógł mi dekorować wnętrze. Dom miał salon, pokój gościnny, sypialnię, pokój Joe’go, kuchnię, jadalnię, przedpokój ,łazienkę, garaż, piwnicę, strych i pokój w którym byłam chyba z 5 razy podczas naszego małżeństwa. Był to jego pokój. Urządził go całkowicie po swojemu. Przyjmował tam gości z pracy. Pomieszczenie to miało dwa wyjścia- jedno od wewnątrz i drugie wychodzące na ogród. To był jego gabinet. Miał ciemne ściany, skórzaną, czarną sofę, hebanowe meble, a ściany zdobiły anty ramy, w których były zdjęcia z młodości i wycinki z gazet. Zakupił nawet specjalną gablotkę, w której trzymał swoje, jak on to lubi nazywać, „cacuszka”. Oczywiście nie pozwoliłam, żeby reszta domu była taka mroczna. Salon był duży i przestronny. Sosnowe drewno, zastępowało panele, ściany były pomalowane na beżowo. Jedną ścianę zajmowało duże okno, wraz z wyjściem na balkon.
Na podłodze leżał duży, szwedzki dywan, a meble były wykonane z olchy. Całość ozdabiał szklany stół. Oczywiście znajdowały się tam takie sprzęty jak telewizor, czy wieża. Przedpokój był ciemnozielonego odcienia. Na podłodze leżały kafelki, tak samo jak w łazience. On uparł się, że łazienka ma być fioletowo-biała. Na samym środku stało duże akwarium z egzotycznymi rybami. W rogu stała duża, narożna wanna, a naprzeciwko brodzik. Ubikacja była odgrodzona. Niedaleko muszli ciągnął się spory rząd szafek i umywalka. Kuchnię urządziłam po swojemu. Ściany pokrywała błękitna farba i gdzie niegdzie kafelki w delikatnym odcieniu. Na podłodze leżał marmur. Meble były ciemne i dodawały wnętrzu uroku. Całość ułożona była w sposób podobny do baru. Mała lada, a po jej drugiej stronie stały trzy wysokie, metalowe krzesła. Kuchnia miała przejście do jadalni, gdzie rozciągał się duży stół i sześć krzeseł. O wystrój jadalni toczyliśmy kłótnię, ale i tak wyszło na jego. Była urządzona w antycznym stylu. Stare meble, stary stół i krzesła. Efekt był i to duży. Co do sypialni nie było większych problemów. Zdecydowaliśmy się na złoto-bordowe ściany z japońskimi dodatkami. Do środka głównej ściany przylegało oparciem wielkie, i naprawdę miękkie łóżko. A pokój Joe’go był zwyczajny. Kolorowy, obłożony w dziecinną tapetę, łóżeczko i pełno zabawek, które walały się po podłodze. Na zewnątrz dom miał wyglądać skromnie-na pierwszy rzut oka. I tak się stało. Mojemu mężczyźnie bardzo podobał się grecki styl, więc wygląd zewnętrzny zostawiłam jemu. Garaż, piwnica i strych normalnie, jak w każdym domu. Za to mieliśmy pięknie urządzony ogród. Dużo zieleni, fontanna, altanka. Było bardzo przytulnie.
-No już dochodzi druga. Czas się szykować- odparł
-Ale mamy tam być na kolację! Nie na obiad!
-wszystko jedno, tak dawno własnego brata nie widziałem, że muszę mieć więcej czasu na obgadanie- zaśmiał się
-ok.-odpowiedziałam i zaczęłam się szykować. Jako, że było ciepło ubrałam błękitną sukienkę bez pleców, wiązaną na szyi. Nie była ona długo, bo do kolan ale za to ślicznie przyozdobiona koronką. Ubrałam Joe’go a tamten też się jakoś wyszykował. Wyglądał całkiem normalnie. W końcu to zwykłe spotkanie.
Do szwagra nie mieliśmy daleko, bo 15 min jazdy samochodem. Także ok. 16 dotarliśmy. Kiedy wychodziliśmy z auta, Milka wracała właśnie ze sklepu.
-A wy co tak wcześnie?- zapytała po czym uściskałyśmy się- my jeszcze nie gotowi, nie skończyłam jeszcze.
-Aśka chętnie ci pomoże w kuchni a ja se pogadam z bracholem- poczmychnął do domu i mnie zostawił z Joe’m. Podążyliśmy jego tropem. Kiedy weszłam, od razu w oczy rzuciło mi się wielkie, antyczne lustro. Wnętrze ich gniazdka było prześliczne. Przemieszane style, ale wszystko tak dobrane, ze zlewało się w przecudną całość.
-No i jak ci się podoba? – zapytała Milka
-Jeszcze pytasz!- odparłam po czym poszłam do pokoju. Przywitałam się ze szwagrem i oddałam małego pod opiekę ojca.
-A jak Lauren? Wszystko ok.?
-Tak, już jej choroba przeszła, teraz śpi- Lauren to owoc miłości Milki i jej chłopaka
-A wiesz, że ten twój mężczyzna się nic nie zmienił!
-Wiem, ale dalej są zabójczo do siebie podobni-odpowiedziała Milka, a ja w tym czasie pomagałam jej przyrządzać kolacje
-Po co aż tyle tego?- spytała zdezorientowana
-Bo odwiedzą nas jeszcze Gosia i Georg no i Gustav z Christine
-Aha, przyjacielski wieczorek?- zapytałam, a ona tylko pokiwała głową. Nie wiem o czym chłopacy ze sobą rozmawiali, ale cały czas było słychać śmiechy, a my po 2 godzinach byłyśmy gotowe. Ktoś zadzwonił do drzwi
-Tom otwórz- powiedziała Milka, po czym wróciła do przystrajania sałatki.
-Co to, aż tak wykwintne?- nie odpowiedziała
-Hej dziewczyny! Ale żeście się zmieniły- wrzeszczała Gośka, aż dom się zatrząsł. Przytuliłyśmy się do siebie
-A gdzie twój marudny mąż??- Spytała Milka
-Georg?? Ah z chłopakami!
-O ja już widzę, ze daleko zaszliście! Który miesiąc??- głupio spytałam, a ona się uśmiechnęła i odpowiedziała, że szósty. Zaniosłyśmy jedzenie na stół i wtedy Lauren zaczęła płakać. Tom pospiesznie pobiegł do swojej córki, a ja siadłam koło Billa. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Pobiegła Gosia, i zobaczyła Gustava, ale samego! Jednak był rozradowany. Tom zniósł małą i bawiła się Joe’m, a my zasiedliśmy do kolacji. Trwała ciekawa dyskusja
-Gustav? A co się stało z Christine?
-Odeszła, w zasadzie to i tak się już między nami nie układało- potem padło jeszcze mnóstwo pytań, aż w końcu rozmowę przerwał Tom. Stanął, wziął głęboki oddech, po czym wyszedł zza stołu. Wszyscy na niego patrzeli, ale on tylko spoglądał Milce w oczy. Klęknął przed nią i wyciągnął czerwone pudełko. Otworzył je i wypowiedział magiczne słowa:
-Milena, chcę żebyś została moją żoną. Wiem jak ta więź między nami jest silna i nie chcę żeby ktokolwiek ją przerwał- Milka puściła buraka a nas rozśmieszyły słowa Toma, mówił dalej- czy zostaniesz moją żoną??- ona tylko popatrzyła na mnie z błagającym spojrzeniem „No , jednak przydał ci się ten welon!! „-pomyślałam. Milka ze łzami w oczach przytuliła się do Toma, nic nie mówiąc. Po czym go pocałowała. Wszyscy już wiedzieli jak brzmi odpowiedź. Bill poklepał brata po ramieniu i odrzekł:
-Dobra robota bracie- a ten tylko się szelmowsko uśmiechnął i na nowo pocałował Mili. Przez resztę wieczoru wszyscy byli w „skowronkach”, a najbardziej Milka!!
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez meggi dnia Nie 22:05, 02 Kwi 2006, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Elfka
Dziewczyna Toma ;]
Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 2296
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Lothlorien (Las Elfów)
|
Wysłany: Sob 17:57, 01 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
super opko tylko na pocztaku zrobilas dziwnie nie piszac kto co mowi .. ale tak po za tym jest oki
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
meggi
GNAJĄCA PRZEZ MONSUN!!!
Dołączył: 29 Mar 2006
Posty: 1805
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: frOm glOOmy Site of 3Bill
|
Wysłany: Sob 18:06, 01 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Specjalnie nie pisałam!! Specjalnie ;D;D Ale wiem, ze to było głupie!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elfka
Dziewczyna Toma ;]
Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 2296
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Lothlorien (Las Elfów)
|
Wysłany: Sob 18:09, 01 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
jest oki ale od momentu tego wyjazdu juz moglas napisac o kogo chodzi no teraz to czekam na cd
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BRUKSELKOWY MIX
Kumpela chłopaków ze szkoły
Dołączył: 30 Mar 2006
Posty: 379
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ogródek
|
Wysłany: Sob 21:40, 01 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Kochana opowiadako jest boskie, mnie sie bardzo podoba, Aga jak wejdzie też będzie zachwycona , a ta "Mili" to ja ?? hehe nom wkoncu mam na imie Milena a Ty mnie tak lubisz nazywac wiec dzieki droga przyjaciółeczko ze umieściłaś mnie w swoim boskim opowiadanku, jak to czytałam to zaposcilam buraka z tymi oświadczynami hehe, ale czekam na ciąg dalszy :*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
meggi
GNAJĄCA PRZEZ MONSUN!!!
Dołączył: 29 Mar 2006
Posty: 1805
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: frOm glOOmy Site of 3Bill
|
Wysłany: Sob 22:01, 01 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Ale mi sie nie podoba i chyba go zakoncze... a ta Milka to pewnie że ty nobo kto inny?? ;-> Jeszcze gdzieś wkręce Lene 
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BRUKSELKOWY MIX
Kumpela chłopaków ze szkoły
Dołączył: 30 Mar 2006
Posty: 379
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ogródek
|
Wysłany: Sob 22:21, 01 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
heheh MegGi to ja Aga! Nie no, zabójcze to opko:D umieść tam jeszcze moją osobę, jako psychopatkę, która chce zabić Ciebię i Milenę z zazdrości o Billa i Toma:D hehe żarcik:D a tak w ogóle to świetne opko:D
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
meggi
GNAJĄCA PRZEZ MONSUN!!!
Dołączył: 29 Mar 2006
Posty: 1805
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: frOm glOOmy Site of 3Bill
|
Wysłany: Sob 23:10, 01 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Nie, nie zabijaj nas! Ok pomyślę i cie dodam!! Może być jako moja służąca?? Hmm- heh nie bede az tak wredna, bedziesz poprostu- przyjaciółką rodziny ;D i byłą kochanką Billa ;D
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Unendlichkeit
Sąsiadka Kaulitzów
Dołączył: 17 Mar 2006
Posty: 464
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 23:14, 01 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
No i co!? No i co?! I co teraz?! No następne opowiadanie, które mnie nawiedzilo! No i co teraz? Kurcze co teraz!!?? Wstydzę się pisać dalej swoje... no wstydze się... Tak w ogóle czytałam to 3 razy, bo nie mogłam się zorientować w terenie Eh... życie jest cięzkie- nikt Ci nie mowił?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
meggi
GNAJĄCA PRZEZ MONSUN!!!
Dołączył: 29 Mar 2006
Posty: 1805
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: frOm glOOmy Site of 3Bill
|
Wysłany: Sob 23:17, 01 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Jasne Unendlichkeit ty się wstydzisz pisać swoje. Akurat!! Hehe a ja i tak uważam, że mi nie wyszło. Wiem, ze nie umiesz się połapać w terenie, bo nawet ja nie potrafię  Ale bedzie git. A co do tego że życie jest ciężkie to wiem. Zawsze słysze od ojca
-Życie to jedno, wielkie kinder jajko! Nigdy nie wiesz co jest w środku!! Hehe. A ty masz psiać swoje opko bo ja czekam i czekam a tu nic nie ma ;(
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Unendlichkeit
Sąsiadka Kaulitzów
Dołączył: 17 Mar 2006
Posty: 464
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 23:32, 01 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Przy twoim wymiękam Ej, naprawde... bardzo malo jest opowiadań, które mi sie podobają! Jest ich chyba 3 razem z twoim... Bądz zaczycona xD Nieźle ujęte "kinder jajko"... tak- dużo do myślenia.. ale z moim mysleniem, zawsze coś wyjdzie nie tak
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
meggi
GNAJĄCA PRZEZ MONSUN!!!
Dołączył: 29 Mar 2006
Posty: 1805
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: frOm glOOmy Site of 3Bill
|
Wysłany: Sob 23:46, 01 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
hehe dorga "Nieskończoność" ja też sie zawsze smieje keidy on cytuje tą swoją poezję. Kinder jajko!! A twoje jest naprawdę świetne!!!!!!!!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
goo_gu
Senny koszmarek Georga ;)

Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 4532
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: WrOoCeK :D
|
Wysłany: Nie 1:54, 02 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
No Meggi świetne to jest!! Ale nie wybacze Ci tego że przez to opoko musiałam się rozmarzyć i wyobrazić sobie MOJĄ własną osobistą siostrę z dzieckiem... Bo ja bym taaaak bardzo chciała siostrzeńca. Co bym go mogła tulić i ściskać i całować i rozpieszczać i wogóle... a buuuu
I widze tak poza tym, że w opoku jest jakaś Gosia nawet! Hehe I w dodatku z Georgem Jejciu jejciu, co za fajny zbieg okoliczności!! Pisz mi CD! Tylko oczywiście nie zapomnij o Żniwiarzu!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
meggi
GNAJĄCA PRZEZ MONSUN!!!
Dołączył: 29 Mar 2006
Posty: 1805
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: frOm glOOmy Site of 3Bill
|
Wysłany: Nie 9:06, 02 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
 Jak się nie obrazisz to się tobą posłuzyłam. Georg musiał mieć jakąś laskę, no nie? On jest stary, ty mówisz że ty też jesteś no to małżeństwo jak z bajki. Ale nie bój żaby:D : I po co ci siostrzeniec, jak już w 6 miechu jesteś??
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
klaudia92
Panna Desrosiers xD

Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1265
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z Płocka :)
|
Wysłany: Nie 11:24, 02 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Asiuuuu to opko jest świetne i masz iść smażyć kotlety i pisać CD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
meggi
GNAJĄCA PRZEZ MONSUN!!!
Dołączył: 29 Mar 2006
Posty: 1805
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: frOm glOOmy Site of 3Bill
|
Wysłany: Nie 11:55, 02 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Tak już ide hehe. Nie no teraz kotlety mogą nie zadziałać na moją wenę. Hyh cięzko będzie, ciężko bo naprawde nie mam pomysła!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BRUKSELKOWY MIX
Kumpela chłopaków ze szkoły
Dołączył: 30 Mar 2006
Posty: 379
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ogródek
|
Wysłany: Nie 15:49, 02 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Noooo laska, pisz nam tutaj to opko bo umieramy z niecierpliwości a Ty ciągle te kotlety smażysz hehe zajmij sie pisaniem Asiu
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
goo_gu
Senny koszmarek Georga ;)

Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 4532
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: WrOoCeK :D
|
Wysłany: Nie 16:26, 02 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
WOW!! No to ostara jazda bez trzymanki! Jestem w ciąży, ale fajnie! Hehe!!
Dzięki że zostałam dziewuchą Georga!! I to są dobre stront tego że Georg to oblech, bo nikt go nie lubi prócz mnie!!
Pisz ciąg dlaszy Asia, bo jak nie to Ci nogi z du*ska powyrywam i tyle będzie!!
Będę się podniecać Twoimi dwoma opokami !
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
meggi
GNAJĄCA PRZEZ MONSUN!!!
Dołączył: 29 Mar 2006
Posty: 1805
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: frOm glOOmy Site of 3Bill
|
Wysłany: Nie 16:56, 02 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
hahaha! A Wiesia?? Już chyab ją korzonki nie bolą i może wracać. A co do Milki to ty weź mnie nie zawstydzaj. Ja nie smaże ciągle kotletów tylko dzięki nim miałam Wene i pomysła na to Opko. Pisze cd ale coś taki... hym wymięty??
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
goo_gu
Senny koszmarek Georga ;)

Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 4532
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: WrOoCeK :D
|
Wysłany: Nie 17:12, 02 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
TO gdzie Ty go wyjmujesz? Później będzie jak krowie z gardła. Musisz nad nim posiedzieć i pomyśleć. Pomyśleć i posiedzieć. Tak, wiem, myślenie boli, ale trzymam Asia za Ciebie kciuki!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|